sobota, 10 marca 2012

Powracamy,a właściwie ...

... to wraca Czika z mnóstwem dzisiejszych zdjęć :D
Ostatnio wraz  z pańcią i jej kolegą ,Kacprem i jego psem- Diabłem spacerujemy w weekendowe popołudnia oraz kiedy Ala i Kacper wracają ze szkoły ,choć nie zawsze ,ponieważ Ala trenuje siatkówkę ,a Kacper karate i boks,więc nie zawsze mają czas na długie wędrówki : )
Diabeł to blisko półtora roczny mieszaniec sznaucera olbrzymiego i dalmatyńczyka ; P Bardzo lubię z nim szaleć na co wskazują poniższe fotki. Dzisiaj wędrówkę rozpoczęliśmy o 14.15,a zakończyliśmy o 16 . Ale dopiero ok. 14.45 dotarliśmy na łąkę i zostaliśmy spuszczeni ze smyczy ponieważ ja i Diabeł byliśmy po posiłku,a psy po jedzeniu nie mogą od razu biegać ; )
Łąka na której byliśmy wraz z naszymi właścicielami znajdowała się nieopodal brzozy,ale w zupełnie innym miejscu niż tam , gdzie chodzimy z Luną . Pańcia nagrała filmik,ale niestety nasz uparty aparat jak na złość nie chce zrzucić go na komputer ; ( Szaleliśmy,szaleliśmy ,ganialiśmy za piłeczką i nadzeszła pora powrotu,kiedy byliśmy już blisko cmentarza,Ala powiedziała; -Kacper zostawiliśmy smycze ..
Więc w tył zwrot, zasuwamy po smycze,ale pojawił się problem gdzie one są !  Właściciele się rozdzielili i Kacper znalazł zguby ; P I w końcu zaczęliśmy wracać do domów ....
Teraz fotki ;













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz